próbujesz pogodzić się z tym, co zaszło i spisać kawałek życia po prostu na straty. zazwyczaj wychodzi całkiem nieźle, musisz być jednak przygotowana na to, co przychodzi w nocy. kiedy kładziesz się spać, twój umysł zwalnia, dryfuje w obszary, których nie kontrolujesz i na przekór świadomości podsuwa ci wspomnienia.
— a to — obrazek z wakacji w górach — przyjemnie wam było razem, prawda?
— a pamiętasz, jak… — wredny upiór, chcesz SPAĆ! czy tak wiele wymagasz?
zmęczenie fizyczne przed położeniem się do łóżka pomaga... czasami. możesz się upić, ale nie chcesz tego załatwiać przy pomocy alkoholu. możesz w końcu pogodzić się z faktem, że do trzeciej masz spanie z głowy. dałoby się z tym żyć, gdybyś nie musiała rano wstawać do pracy.
bezsenne noce, senne dni…
A może pozwolić wspomnienią istnieć...
Mimo wszystko są piękne...
Mimo wszystko są Twoje...
*wspomieniom
Radziem
Sam nie wiem...
Tyle dobrego zawdzięczam moim bezsennym nocom...
Tyle złego... :)
wyrwana
albo wspomnienia albo ja; bo najwyraźniej trudno tak razem być nam ze sobą
me.
Wiem dokładnie o czym mówisz, czasem jest to czwarta, piąta.
Zdecydowanie wole spać. I te nerwice, te niestrawności...
Płacz, śmierć.