katastrofy są zazwyczaj złożeniem kilku niefortunnych zdarzeń, które same w sobie byłyby do przeżycia, gdyby nie wystąpiły razem. we didn't start the fire. it was always burning… faceci nie mają monopolu na idiotyczne zagrania, ale wiesz, że tobie momentami też brakuje finezji i wyczucia. wówczas skutki są opłakane.
z całą twoją wiarą w brak rzeczy i posunięć ostatecznych zaczynasz obawiać się, czy nie otarłaś się właśnie o jedną z nich. wróci/nie wróci przestało być zmartwieniem. uważa/nie uważa za szmatę nie pozostawia wątpliwości. pozwoli/nie pozwoli sobie wytłumaczyć… nie jest już pewne. chociaż i tak żadne tłumaczenie cię nie usprawiedliwia. możesz jedynie nawrócić się i zacząć modlić o wybaczenie, tyle ci pozostało.
zadawanie bólu boli. nigdy więcej tego nie rób. nigdy więcej nie dopuść nawet, by wyszło ci to przez przypadek.
To sporo wyjaśnia - zdrada, więc wziął swoją szczoteczkę do zębów i tyle go widziano? Tak jak Ci współczuję, tak rozumiem jego. Zrobiłbym to samo.
ból boli.
w.
Tomash: czy tylko zdradzając można kogoś zranić? niestety jest mnóstwo innych sposobów....
...
...zadawanie bólu jest swoistą specjalizacją człowieczego gatunku...
...zadawanie bez sensu i potrzeby... nawet bez świadomości zadawania...
...jesteśmy w tym po prostu dobrzy i to różni nas od zwierząt...
me.
Zgadzam się z trzykropkiem...
Ale to nie tłumaczy nas z niedoskonałości. Błedy są po to by je naprawiać i uczyć się, jak ich nie robić w przyszłości.
Pozwolić/nie pozwolić...? Trudne. Jeśli uczucie nadal jest w Tobie żywe...